Na sygnale

Mieszkańcy Osiedla Pod Skarpą z mandatami za złe parkowanie. – Wśród nas jest donosiciel – mówią

Wojna sąsiedzka o miejsca parkingowe i złe parkowanie. Mieszkańcy Osiedla Pod Skarpą podzieleni w sprawie tzw. sygnalisty.

Skontaktowała się z nami mieszkanka bloku przy ul. Frydrychowicza na Osiedlu Pod Skarpą. Sprawa dotyczy nieprawidłowego parkowania samochodów. – Większość lokatorów ma po dwa samochody, tymczasem standardowo do mieszkania przypisane jest jedno albo i żadne miejsce na parkingu. Mało kto dysponuje dwoma miejscami. Toczy się istna wojna parkingowa – opowiada kobieta. – Kto późnym popołudniem wraca z pracy, a nie wykupił czy nie wynajął miejsca parkingowego, ten nie ma gdzie zaparkować. Dochodzi coraz częściej do tego, że zmotoryzowani stawiają swoje samochody np. 3 bloki dalej, przez co mieszkańcy tychże bloków muszą parkować jeszcze dalej. Panuje chaos.

Na osiedlu ponoć pojawił się donosiciel. – To tzw. sygnalista, czyli samozwańczy stróż prawa – mówi nam fordonianka. – Podejrzewamy jedną osobę. Tylko czyha, aż ktoś źle postawi auto. Wtedy zostawia za wycieraczką na przedniej szybie karteczkę z napisem choćby „Karny k*tas za parkowanie” albo od razu dzwoni na straż miejską. Straż przyjeżdża nawet po 10 minutach od złego zaparkowania. Wypisuje mandaty albo zakłada blokady. Przecież gdyby kierowcy mieli gdzie zgodnie z przepisami parkować, to parkowaliby. Na naszym osiedlu przydałby się dodatkowy parking, niekoniecznie strzeżony, przynajmniej na 50 samochodów, z jakiego korzystaliby okoliczni lokatorzy paru bloków. Sygnalista chyba ma satysfakcję i ubaw, gdy obserwuje z ukrycia, jak municypalni wciąż wlepiają kary. Ostatnio strażnicy wypisali bodajże 6 mandatów jeden po drugim, za jednym zamachem, a przyjeżdżają na wezwanie codziennie, nawet po 3-4 razy.

Niektórzy bronią człowieka (bądź grupy osób), który zawiadamia służby. – Dobrą robotę wykonuje, a jeszcze jest krytykowany. Nie on jest winien, że tamci stawiają samochody w niedozwolonych miejscach, tylko sami sobie zasłużyli.

Komentarze

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker