Aktualności

Chodniki jak po wojnie

Kliknij, aby polubić InfoFordon.pl na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

Nie będzie remontu ulicy Fordońskiej. Pieniądze poszły na łatanie dziury budżetowej po akcji „Zima”

Program przebudowy ulic nadal zamrożony. Wraz z nim, sny mieszkańców Starego Fordonu o równych chodnikach. Czy program „5 na 6” cokolwiek zmieni? – Drogowcy nigdy nie rozpieszczali naszej dzielnicy. Jedynie za poprzedniego prezydenta udało się przebudować część „osiedlówek” w rejonie kościołów. Jednak teraz, za każdym razem, gdy zwracamy się z pismami o utwardzenie ul. Saskiej, odprawia się nas z przysłowiowym kwitkiem. Słyszymy tylko, że nie ma na to pieniędzy, są ważniejsze inwestycje. Strasznie zawiodłem się na nowej ekipie w ratuszu – twierdzi pan Mateusz, który chciał zbiera podpisy pod petycją w sprawie utwardzenia ul Saskiej chociaż kruszywem. Jak podkreślają mieszkańcy, najgorszy odcinek to górka w połowie ulicy, która po każdej ulewie zamienia się w tor przeszkód. – To, w jaki sposób traktuje się mieszkańców Starego Fordonu, zakrwa na kpinę. Próbuje się nam pokazywać kolejne wizualizacje, a tymczasem nie mamy szans nawet na remonty istniejących chodników. W najgorszym stanie znajdują się te pomiędzy Ametystową, Bydgoską i Wyzwolenia. Na ul. Piekary zapadnięcia mają nawet 20 centymetrów głębokości. Płytki są wyszczerbione i połamane. Nie marzę już o nowych równych kostkach, ale remontuje się tyle ulic w centrum, więc drogowcy mogliby chociaż z odzysku wymienić część płytek – mówi inna mieszkanka osiedla, pani Barbara. Apele w tej sprawie kierowane są także do Rady Osiedla Stary Fordon. Drogowcy również podkreślają, że rady osiedli w ramach programu „5 na 6” mogły typować dodatkowe remonty chodników. Z tej szansy skorzystały, między innymi, Śródmieście i Łęgnowo. – W Starym Fordonie dokonamy przeglądu chodników na wspomnianym obszarze – deklaruje Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. – Tegoroczny budżet mamy jednak wyjątkowo napięty. Na akcję „Zima” oraz drobne remonty musieliśmy wydać ponad 14 mln zł. W tym roku na poważniejsze inwestycje nie ma co liczyć. Dokonamy jednak remontów cząstkowych najbardziej zniszczonych ciagów pieszych. Warto też podkreślić, że większe inwestycje chodnikowe w ramach programu przewidującego z kasy miasta 5 mln na 6 dzielnic, mogła zgłosić rada osiedla. Tak w Śródmieściu remontowana jest Pomorska – zaznacza rzecznik. Przewodniczący Rady Osiedla Stary Fordon, Jarosław Kubiak uważa, że w ten sposób drogowcy nie mogą się tłumaczyć. – Możemy wskazać, na co ma być przeznaczone nieco ponad 200 tysięcy złotych. To kwota, z którą trudno marzyć o budowie nowych chodników czy ulic osiedlowych. Budowa kilometra takiej ulicy to koszt miliona złotych. Dziurawy budżet drogowców będą pewnie przeklinać także kierowcy. Zabrakło w nim pieniędzy na obiecane przez ratusz modernizacje ulicy Fordońskiej, od Kaliskiego w stronę Brzechwy. W tym roku nakładka pojawi się tylko na jednej ulicy i to daleko od Fordonu. Szczęściarzami są kierowcy podróżujący Grunwaldzką przez Okole.W Fordonie panuje totalny marazm jeśli chodzi o remonty dróg i chodników. Kawałki asfaltu pojawiają się w tym sezonie wyłącznie przy okazji innych prac, jak na przykład budowy kanalizacji na rogu Bydgoskiej i Ametystowej.

Tekst: Michał Sitarek

Komentarze

Powiązane artykuły