Aktualności

Chodniki jak po wojnie

Nie będzie remontu ulicy Fordońskiej. Pieniądze poszły na łatanie dziury budżetowej po akcji „Zima”

Program przebudowy ulic nadal zamrożony. Wraz z nim, sny mieszkańców Starego Fordonu o równych chodnikach. Czy program „5 na 6” cokolwiek zmieni? – Drogowcy nigdy nie rozpieszczali naszej dzielnicy. Jedynie za poprzedniego prezydenta udało się przebudować część „osiedlówek” w rejonie kościołów. Jednak teraz, za każdym razem, gdy zwracamy się z pismami o utwardzenie ul. Saskiej, odprawia się nas z przysłowiowym kwitkiem. Słyszymy tylko, że nie ma na to pieniędzy, są ważniejsze inwestycje. Strasznie zawiodłem się na nowej ekipie w ratuszu – twierdzi pan Mateusz, który chciał zbiera podpisy pod petycją w sprawie utwardzenia ul Saskiej chociaż kruszywem. Jak podkreślają mieszkańcy, najgorszy odcinek to górka w połowie ulicy, która po każdej ulewie zamienia się w tor przeszkód. – To, w jaki sposób traktuje się mieszkańców Starego Fordonu, zakrwa na kpinę. Próbuje się nam pokazywać kolejne wizualizacje, a tymczasem nie mamy szans nawet na remonty istniejących chodników. W najgorszym stanie znajdują się te pomiędzy Ametystową, Bydgoską i Wyzwolenia. Na ul. Piekary zapadnięcia mają nawet 20 centymetrów głębokości. Płytki są wyszczerbione i połamane. Nie marzę już o nowych równych kostkach, ale remontuje się tyle ulic w centrum, więc drogowcy mogliby chociaż z odzysku wymienić część płytek – mówi inna mieszkanka osiedla, pani Barbara. Apele w tej sprawie kierowane są także do Rady Osiedla Stary Fordon. Drogowcy również podkreślają, że rady osiedli w ramach programu „5 na 6” mogły typować dodatkowe remonty chodników. Z tej szansy skorzystały, między innymi, Śródmieście i Łęgnowo. – W Starym Fordonie dokonamy przeglądu chodników na wspomnianym obszarze – deklaruje Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. – Tegoroczny budżet mamy jednak wyjątkowo napięty. Na akcję „Zima” oraz drobne remonty musieliśmy wydać ponad 14 mln zł. W tym roku na poważniejsze inwestycje nie ma co liczyć. Dokonamy jednak remontów cząstkowych najbardziej zniszczonych ciagów pieszych. Warto też podkreślić, że większe inwestycje chodnikowe w ramach programu przewidującego z kasy miasta 5 mln na 6 dzielnic, mogła zgłosić rada osiedla. Tak w Śródmieściu remontowana jest Pomorska – zaznacza rzecznik. Przewodniczący Rady Osiedla Stary Fordon, Jarosław Kubiak uważa, że w ten sposób drogowcy nie mogą się tłumaczyć. – Możemy wskazać, na co ma być przeznaczone nieco ponad 200 tysięcy złotych. To kwota, z którą trudno marzyć o budowie nowych chodników czy ulic osiedlowych. Budowa kilometra takiej ulicy to koszt miliona złotych. Dziurawy budżet drogowców będą pewnie przeklinać także kierowcy. Zabrakło w nim pieniędzy na obiecane przez ratusz modernizacje ulicy Fordońskiej, od Kaliskiego w stronę Brzechwy. W tym roku nakładka pojawi się tylko na jednej ulicy i to daleko od Fordonu. Szczęściarzami są kierowcy podróżujący Grunwaldzką przez Okole.W Fordonie panuje totalny marazm jeśli chodzi o remonty dróg i chodników. Kawałki asfaltu pojawiają się w tym sezonie wyłącznie przy okazji innych prac, jak na przykład budowy kanalizacji na rogu Bydgoskiej i Ametystowej.

Tekst: Michał Sitarek

Komentarze

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker