Smog wisi nad Bydgoszczą. Mieszkańcy palą w piecach śmieciami.
O smogu najczęściej przypominamy sobie jesienią i zimą. Kiedy zaczyna się sezon grzewczy zaczynają kopcić liczne jeszcze w Bydgoszczy piece opalane węglem.
Najczęściej winą za powstanie smogu obarcza się wielkie zakłady przemysłowe. Natomiast głównym winowajcą jest tak zwana niska emisja. Dymy pochodzą z lokalnych kotłowni, kominków i domowych pieców węglowych. Często spalane jest w nich wilgotne drewno, miał i muł węglowy oraz tani, niskiej jakości węgiel, a czasami także odpady.
Od kilku lat w bydgoskiej Straży Miejskiej działa specjalistyczna grupa strażników zajmujących się gospodarką odpadami. Strażnicy mają upoważnienie do przeprowadzenia kontroli na terenie posesji nawet bez zgody jej właściciela. Mogą też kontrolować kotłownię oraz palenisko pieca. Ujawnienie odpadów używanych jako materiał opałowy może zakończyć się ukaraniem osoby, która je spala mandatem karnym w wysokości do 500 złotych lub skierowaniem wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Zgłoszenia przyjmuje Straż Miejska. Strażnicy mają uprawnienia do kontrolowania pieców w gospodarstwach domowych.
Komentarze