Aktualności

Seniorzy w odwecie za Potop najechali Sztokholm

Kliknij, aby polubić InfoFordon.pl na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

Zwarta grupa 30 seniorów z Bydgoszczy reprezentująca Uniwersytety Trzeciego Wieku działające przy Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym i Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego wzięła udział w wycieczce promem „Scandinavia” do Szwecji.  Wyprawę zorganizowało Morskie Biuro Podróży Polferries z Warszawy.

Podróż rozpoczęliśmy w porcie Gdańskim we wtorek 17 marca. Już przed wejściem do terminalu zajęła się nami pilotka, Alicja Dąbrowa. Przez pięć dni wycieczki opiekowała się seniorami z wielkim zaangażowaniem. Z uśmiechem  na ustach spełniała   nawet  najdziwniejsze prośby. Dzięki jej pomocy grupa sprawnie zaokrętowała się na prom Polferries.  „Scandinavia” to uznana na rynku konstrukcja. W barwach polskiego armatora pływała od 2003 r. Statek ten ma 146 metrów długości, 25 szerokości i 12 pokładów.  Może zabrać na pokład 1808 pasażerów. Wielka szkoda, że należący do Polferries prom został sprzedany. Nowym właścicielem statku jest grecki armator Ventouris Ferries.  Portem docelowym wycieczki było Nynashamn, miasto portowe położone około 60 km. od stolicy Szwecji. Kapitanem jednostki był master, Krzysztof  Ryks. Pzewodnikiem w czasie zwiedzania mostku kapitańskiego był II oficer, Rafał Muslewski.  

Jedzenie było bardzo obfite i wyśmienicie przyrządzone. Posiłki przygotowywane przez szefa kuchni, Krzysztofa Kulesza, dogadzały wybrednym podniebieniom ludzi starszych. Serwowane były błyskawicznie przez zgrany zespól kelnerski. Wieczorami czekało na nas wiele rozrywek i niespodzianek. Szef kuchni demonstrował na naszych oczch jak należy przyrządzać dania z ryb. Z kolei barmani, dwaj Darkowie, dokonywali cudów w żonglerce butelkami. Ich koktaile cieszyły się wielkim wzięciem. I tu wątek bydgoski. Intendentem na promie odpowiedzialnym za część hotelową i gastronomiczną jest rodowity bydgoszczanin, Waldemar Pilimon. To dzięki jego wysiłkom  podróż przebiegała bez najmniejszych zgrzytów – wspomina Danuta Pełkowska z UTP.

 Każdego wieczora  organizowano dla grupy seniorów wieczorki taneczne. Prowadzili je znakomici fachowcy z branży rozrywkowej,  DJ Walker, czyli Sławomir Marszałkiewicz oraz wodzirej Marcin Gałka-Walczykiewicz.  W  przerwach przeprowadzane były konkursy tańca, barmańskie, karaoke lub wiedzy o  promie.  Poprawne odpowiedzi były nagradzane gadżetami armatora lub bonami konsumcyjnymi. Kto chciał mógł przy okazji posiąść wiedzę gry w ruletkę. Ukoronowaniem rejsu było uroczyste przyjęcie w poczet Jego Królewskiej Mości Neptuna, Władcy Mórz i Oceanów. Każdy uczestnik rejsu otrzymał dyplom z indywidualnym imieniem morskim.

 – Pierwszego dnia zwiedzaliśmy Marifred z zamkiem Gripsholm. Jest to miejsce urodzenia Zygmunta III Wazy,  króla Polski i Szwecji. W powrotnej drodze zrobiliśmy sobie spacer po uliczkach Sigtuny, najstarszego miasta Szwecji. Znajduje się  tu najmniejszy w Szwecji ratusz oraz ruiny kościołów z początków chrześcijaństwa w Szwecji. Kościoły te aktualnie są luterańskie i przeważnie  zamknięte na głucho. W Upsalli zwiedziliśmy katedrę z sarkofagiem Katarzyny Jagiellonki oraz relikwiami św.Eryka i św.Brygidy. Następnie udaliśmy się do najstarszej części pierwszego w Szwecji uniwersytetu gdzie mogliśmy podziwiać wspaniałe księgozbiory – dzieli się swoimi wrażeniami Zofia Kałamaja z UTP.

Ostatnim zwiedzanym  miastem był Sztokholm. Stolica Szwecji ma trochę inny charakter niż wcześniej widziane miasta. Inna też jest jego architektura. Stojące tu budynki secesyjne w porównaniu do innych miast europejskich są bardzo skromne.

Z punktu widokowego podziwialiśmy panoramę miasta. Następnie zwiedzaliśmy z przewodnikiem, Piotrem Rebisem, piękny Ratusz Miejski oraz  Muzeum  Okrętu Vasa i Muzeum Nobla. Niestety Zamek Królewski mogliśmy podziwiać jedynie z zewnątrz. Spacerując uliczkami starego miasta przyswajaliśmy sobie jego specyfikę. Potem zakupy drobiazgów i powrót na prom. Te urokliwe kilka dni w Szwecji pozostaną na długo w naszej pamięci.  Na zakończenie warto dodać, że mieliśmy wielkie szczęście jak chodzi o pogodę. Pomimo że była to połowa marca, prawie przez całą wycieczkę świeciło słońce. Podróż zakończyliśmy w Gdańsku w sobotę 21 marca  – podsumowuje wycieczkę  jej organizatorka,  Bożena Sałacińska z KUTW.

Komentarze

Tagi

Powiązane artykuły