Na sygnale

O dużym szczęściu może mówić 37-latka kierująca Mazdą

Kliknij, aby polubić InfoFordon.pl na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

Kobieta  nie dostosowała prędkości do warunków atmosferycznych. Kierowana przez nią Mazda, najpierw „dachowała”, a później dosłownie „wpadła” do ogrodu przydrożnej posesji. Na szczęście nikt poważnie nie ucierpiał.

Marznąca mżawka oraz przygruntowe przymrozki powodują, że szczególnie rano oraz w godzinach wieczornych drogi bywają bardzo śliskie, a tym samym niebezpieczne.  Przykładem tego, do jak niebezpiecznych sytuacji może prowadzić nadmierna prędkość, jest zdarzenie drogowe, jakie policja odnotowała w Kcyni na ul. Wyrzyskiej.

Jadąca w stronę centrum miasta Mazda wpadła w poślizg, „dachowała”.  Następnie dosłownie „wpadła” do ogrodu przydrożnej posesji. Na szczęście nikt w tym czasie nie przechodził chodnikiem, bo sytuacja mogłaby zakończyć się tragicznie. 37-latka, która kierowała autem również nie doznała poważniejszych obrażeń ciała- informuje  Mł. asp. Justyna Andrzejewska,

Oficer prasowy  KPP Nakło nad Notecią

Foto: autor Robert Koniec

 

Komentarze

Powiązane artykuły