Czy w przypadku awansu Polska zakwalifikuje się do najmocniejszej grupy mistrzostw świata 2026?

Mistrzostwa świata nadchodzą wielkimi krokami. Piłkarze trenują, by wystartować w jak najlepszej formie, jednak przed nimi jeszcze sporo do zrobienia. Na ten moment uwaga kibiców skupia się na marcowych rozgrywkach. Czy Polska przejdzie dalej? Niejeden fan piłki czy bukmacher odlicza już dni w kalendarzu. Trzymamy kciuki za jak najwyższą pozycję, jednak przede wszystkim liczymy na emocjonującą grę! Zastanawiamy się też, gdzie może trafić Polska w wypadku zwycięstwa?
Polska-Albania
Wygrana z Albanią, to na ten moment nasze najważniejsze zadanie. Mecz odbędzie się 26 marca. Jeśli spojrzymy na historię rozgrywek między drużynami, wygląda na to, że zwycięstwo będzie dość łatwe. Suma przegranych i remisów w zestawieniu z wygranymi po naszej stronie utrzymuje się w proporcji 1:2. Statystyki są więc bardzo pozytywne.
Oczywiście w sporcie niczego nie należy brać za pewnik. Nawet pozornie słabsza drużyna może zaskoczyć nową strategią lub szybkim rozwojem zawodników i mieliśmy już okazję się o tym przekonać…Mamy jednak nadzieję, że marzec przyniesie nam sukces i otworzy dalszą drogę w mistrzostwach świata. Większość fanów jest o tym wręcz przekonana. Oby więc mieli rację…
W górę drabinki
Na ten moment Polacy (play-off) mają już za sobą pierwsze mecze z Holandią (awans), Finlandią, Litwą i Maltą. Weźmy pod uwagę, że wyższe grupy miały tylko po 4 zespoły. Polska musiała okazać się lepsza od 3 innych, by zająć któreś z awansowych 2 miejsc.
Po drodze FIFA zmieniała zasady losowania drużyn.
Biorą w nich udział 54 zespoły i dzielone są na 12 grup, wewnątrz których odbywają się mecze, a zwycięzcy awansują dalej w ramach czystego awansu lub play-offu.
Sytuacja była więc niepewna, a Polska nie występowała jako faworyt swojej grupy. Teraz szczególnie musi pokazać, że jest gotowa do gry.
W przypadku awansu w play-offach Polska może spotkać się z Japonią, Holandią lub Tunezją. Z tej trójki największe obawy budzi Holandia – nie tylko z racji tego, że zajęła pierwsze miejsce w grupie. Historia rozgrywek Polski i Holandii jest dla nas raczej negatywna. Przeciwnik wyraźnie sprawia nam problem.
Japonia i Tunezja to dość silne drużyny, jednak Polska radzi sobie z nimi dobrze i właściwie liczymy na to, że uda się spotkać z nimi na dalszej drodze. W takim wypadku będziemy mieli spore szanse na przejście dalej. A to przecież wciąż nie koniec…

Jak podnieść szanse na awans?
W mistrzostwach świata szczególnie liczy się jakość gry. Zakładając, że Polska zremisuje w nadchodzących meczach, brane pod uwagę będą dotychczasowe bramki. Na bazie tych punktów zapadnie decyzja o przepuszczeniu jednej z remisujących drużyn dalej.
Polacy nie mogą też odpuścić. W punktacjach grupowych stoją dość wysoko – 17 punktów, a więc (razem z Bośnią i Hercegowiną) zajmują 2 miejsce spośród drużyn grających w play-offach. Pod żadnym pozorem nie wolno nam w takim momencie osiąść na laurach i założyć, że najbliższy mecz pójdzie bezproblemowo. Niedocenianie przeciwnika już nieraz kończyło się przykrą niespodzianką.
Asy w rękawie
Choć nasza reprezentacja nie odnosi ostatnio spektakularnych sukcesów, wierzymy, że da sobie radę i wróci z mistrzostw z tarczą. Mamy przecież gwiazdę w postaci Roberta Lewandowskiego, a w ostatnim czasie również sporo wygranych meczów.
Czy to wystarczy? Dowiemy się w swoim czasie. Na ten moment drużynie pozostaje trenować, a nam – kibicom – wspierać ją. W końcu pozytywne nastawienie i chęć do walki to często klucz do sukcesu.





Komentarze