Aktualności

Od dwóch tygodni syn szuka matki. Ostatnio była widziana przy ul. Geodetów

Kliknij, aby polubić InfoFordon.pl na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

Teresa Kulczyńska wyszła z domu 11 lipca. Około godz. 13.00 wsiadła do autobusu linii nr 84 na przystanku „Dworzec Główny PKP”. Stąd dotarła do końcowego przystanku przy ul. Geodetów na Mariampolu. To tam ślad po niej zaginął. Kobieta nie cierpiała na żadną chorobę, była sprawna ruchowo, dlatego rodzina wierzy, że nadal żyje.

 Poszukiwania kobiety trwają już dwa tygodnie. 63 latka miała dotrzeć na działkę niedaleko Bydgoszczy. Teresa Kulczyńska ma ok. 165 cm wzrostu, jest krępej budowy ciała, ma krótkie włosy. W dniu zaginięcia była ubrana w czarne spodnie, czarną bluzkę w jasne kropki i letnią beżową kurtkę. 

Ulica Geodetów. Tu ostatni raz Teresa Kulczyńska była widziana. I to tu ślad się urywa. Nie wiadomo, po co kobieta tu przyjechała. Na zapisie z kamery w autobusie widać, jak przy wysiadaniu rozgląda się, jest zdezorientowana. Zamiast wysiąść, podchodzi do dwóch kobiet i zadaje pytanie. To właśnie to, o co mogła pytać kobieta, jest największą zagadką. Jej rozwiązanie może być ważnym tropem w sprawie.

Taki apel kieruję do kobiet  które jechały tego dnia z małym  chłopcem w wieku około 10 lat. Kobieta starsza miała około 50 lat. Była z nią młoda dziewczyna. Ciekawi nas po prostu, o co się mama zapytała – mówi Daniel Kulczyński. Syn Teresy Kulczyńskiej razem z najbliższymi prowadzi poszukiwania na własną rękę. Na portalu społecznościowym zachęcił mieszkańców do pomocy. 

Komentarze

Tagi

Powiązane artykuły