Styl życia

Plac zabaw w Fordonie. „Pani oburzona, gdy zwróciłam uwagę, że jej pies załatwił się przy piaskownicy”

Młoda mama z Mariampola kontra właścicielka psa. "Jak dzieci załatwiają się na placu zabaw, to jest ok, a jak zwierzęta, to już nie ok?"

Młoda mama mieszka w bloku przy ul. Bora-Komorowskiego w Mariampolu i często chodzi z dzieckiem na plac zabaw pomiędzy blokami przy właśnie tej ulicy i Braci Bażańskich. To dwa największe w okolicy place zabaw. – Ostatnio w pobliżu spacerowała pani z małym pieskiem, kundelkiem. Kojarzę kobietę z okolicy, ale z naszego sąsiedztwa raczej nie jest. Jej pies miał obrożę, ale pani nie trzymała go na smyczy. Pies biegał i biegał, a jego właścicielka przystanęła i zaczęła rozmawiać z inną panią, też mającą psa. Ta druga kobieta trzymała swojego zwierzaka jednak na smyczy. Piesek, który biegał samopas, wreszcie załatwił się przy piaskownicy. Właścicielka psiaka nawet nie zauważyła.

Internautka-młoda matka mówi dalej: – Podeszłam do kobiety i zwróciłam jej uwagę, że pies zrobił siku przy piaskownicy. Oburzyła się, jak śmiem ją pouczać, skoro nie załatwił się w piaskownicy, tylko obok. Z ironią w głosie zapytała, czy ma posprzątać, a jeżeli tak, to co konkretnie. Wiadomo, że skoro pies nasikał, to nie ma co sprzątać, ale tutaj o zdrowie i higienę dzieci chodzi. Tamta pani nie odpuszczała. Zapytała, czy jak dzieci załatwiają się na placu zabaw, a często tak się dzieje za przyzwoleniem ich rodziców, to jest ok, a jak zwierzęta załatwiają się przy placu, to już nie jest ok? Tym razem ja się oburzyłam, jak można dzieci porównywać ze zwierzętami.

Młoda mama dopowiada: – Inni rodzice z dziećmi słyszeli naszą dyskusję, ale nie reagowali. Następnym razem, jeśli sytuacja się powtórzy, powiadomię naszą administrację i Straż Miejską.

Przy placach zabaw nie tylko w Fordonie często widać tabliczki z napisem „Zakaz wstępu dla psów”. To, czy takie zakazy mogą w ogóle istnieć, pozostaje dyskusyjne w całej Polsce. Gdy w Niepołomicach (Małopolska) wprowadzono zakaz wprowadzania psów na tamtejszy plac zabaw, interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich. Zwrócił się do tamtejszego przewodniczącego Rady Miejskiej o uchylenie zakazu. RPO tłumaczył: – Według orzecznictwa sądów administracyjnych całkowity zakaz wprowadzania zwierząt domowych na place gier i zabaw dla dzieci narusza kompetencje rad gminy. Mogą one ustalać tylko takie zasady, by zwierzęta nie były uciążliwe i nie zagrażały osobom tam przebywającym.

Komentarze

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button

Adblock Detected

Please consider supporting us by disabling your ad blocker