Na sygnale

Sąd Rejonowy w Toruniu nie aresztował taksówkarza, który śmiertelnie potrącił dwie osoby na przejściu dla pieszych.

Kliknij, aby polubić InfoFordon.pl na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

51 -letniemu taksówkarzowi grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. „Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratora i uznał, że w tej sprawie nie jest konieczne zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Zastosowany został zakaz opuszczania kraju. Mamy siedem dni, żeby złożyć odwołanie od tej decyzji.” – powiedział Polskiej Agencji Prasowej  prokurator rejonowy Tomasz Sobczak.

Przypominamy. Do wypadku doszło 1 stycznia ok. 4.00 rano na skrzyżowaniu Szosy Lubickiej i ul. Jamontta. Zginął – 67-letni mężczyzna i 68-letnia kobieta.

 „Przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że według niego jechał z niedużą prędkością, ale to wyjaśni opinia biegłego. Z jego wyjaśnień wynika także, że był zmęczony i nie zauważył osób przechodzących przez przejście dla pieszych. Dlatego bezpośrednio przed wypadkiem nie zaczął hamować” – podkreślił we wtorkowej rozmowie z PAP  prokurator Sobczak.

Dodał, że sprawca wypadku jest taksówkarzem i był w sylwestrową noc w pracy. „Od godz. 17.30 do chwili wypadku był w pracy i nie pamięta nawet, czy jadąc Szosą Lubicką jechał do domu, wracał z kursu, czy jakiś kurs miał wykonać” – przekazał PAP prokurator. „Nad ranem w tym miejscu sygnalizacja świetlna jest wyłączona i działają tylko światła pulsacyjne” – powiedział PAP po wypadku mł. asp. Wojciech Chrostowski z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.(PAP)

Komentarze

Powiązane artykuły