Aktualności

Zakończyła pracę komisja UTP która badała okoliczności tragedii w czasie otrzęsin.

Kliknij, aby polubić InfoFordon.pl na Facebooku
Kliknij, aby polubić czytany artykuł na Facebooku

Zakończyła już pracę komisja Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego. Trwa jeszcze prokuratorskie śledztwo w sprawie tragedii w czasie studenckich otrzęsin. Do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów.

Zbadano okoliczności tragedii w czasie studenckich otrzęsin w dniu15 października br. Przesłuchano 30 osób i sformułowane wnioski. Ponad 20 odniosło obrażenia. Zmarły 2 osoby. Jedna kobieta w stanie ciężkim przebywa jeszcze w szpitalu. Śledztwo na razie prowadzone jest nie przeciwko komuś a w sprawie. Według dotychczasowych ustaleń, w „Start Party UTP” 14 października brało udział ok. 1200 studentów. W pewnym momencie stłoczyli się oni w wąskim korytarzu, łączącym dwie sale. W wyniku obrażeń odniesionych podczas wybuchu paniki zmarło dwoje studentów: 24-letnia Paulina i pięć lat młodszy Paweł.

Jak mówi rzecznik UTP Mieczysław Naparty uczelniany raport trafi do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Uczelnia nie ujawnia jego zawartości. W jego treści pojawia się kwestia zamkniętych drzwi pod feralnym łącznikiem. Właśnie w wąskim korytarzu łączącym budynki doszło do tragicznego w skutkach stłoczenia uczestników imprezy.- Komisja nie formułowała zarzutów wobec nikogo. Starała się ustalić jakie decyzje zapadały na etapie organizacji tej imprezy, co się działo w jej trakcie. Nawarstwiło się wiele złych decyzji, być może zaniedbań. Wydaje się, że gdyby drzwi pod łącznikiem były otwarte do tragedii by nie doszło. Nie jest jednoznaczne kto zdecydował o ich zamknięciu. Komisja nie jest prokuraturą i nie ma narzędzi,a by takie ustalenia poczynić – powiedział dr Mieczysław Naparty.

. Tymczasem śledztwo w sprawie tragedii prowadzi bydgoska prokuratura. Przesłuchano już około 50 osób. Śledczy planują zapoznać się z uczelnianym raportem. – Z tego raportu niewątpliwie będziemy chcieli skorzystać. Może on nam dać jakieś wskazówki. Na pewno nie będzie dla nas dowodem w sensie procesowym. Postępowanie karne rządzi się swoimi prawami. Przesłuchanie kodeksowe, jakim posługuje się prokuratura i policja jest zupełnie inne niż wysłuchanie tych osób przed komisją – powiedział prokurator Piotr Dunal.

Komentarze

Tagi

Powiązane artykuły